| |
|
 |
|
|
|
|
|
|
Czy cebula pomaga na kaszel?
|
|
Chorzy
powszechnie aplikują sobie substancje o silnym zapachu:
domowe syropy z cebuli, czosnek, olejki sosnowe.
Czy te domowe preparaty są skuteczne? Otóż posiadają
one trojakie działanie. Dzięki specyficznej woni
izolują chorego od innych. W działaniach chorych
ujawnia się pradawna magiczna wiara, że złe powietrze
usunie inne złe powietrze, a jak wiadomo, wiara
czyni cuda. W czosnku i cebuli znajduje się allicyna
i olejki czosnkowe, pochodne cysteiny, o działaniu
leczniczym.
do góry
|
|
Kaszląca
muza
|
Polski
stereotyp poety, a także romantycznego twórcy, jest
nierozerwalnie związany z kaszlem. Kaszlący poeta,
jakim był choćby Słowacki, czy kaszlący muzyk, jak
Chopin, byli w XIX wieku nie znającym antybiotyków,
codziennym widokiem. O ileż więcej napisaliby dzieł,
gdyby nie tracili czasu na permanentne kasłanie.
do góry
|
Co
poeta chciał powiedzieć?
|
|
W
literaturze popularnej zachował się też dziwaczny
sposób na kaszel w "Szaleństwach Panny Ewy"
Makuszyński opisuje rozkładanie śledzi na klatce
piersiowej. Dość efektowna metoda, choć autor nie
pisze nic oskuteczności.
do góry
|
|
Synchronizacja
kaszlących
|
|
Czy
można sprawić, by kaszlący kaszleli synchronicznie?
Na przykład by kilkadziesiąt osób kaszlało co powiedzmy
10 minut? Jedyne miejsce, gdzie możemy spotkać taką
synchronizację, to filharmonia. Z zadziwiającą siłą
woli wszyscy czekają, aż umilknie muzyka, a w krótkiej
przerwie między częściami utworu rozlegają się pokasływania
- najpierw jedna osoba, potem dwie, potem czworo
ludzi kaszle gwałtownie, by najefektywniej wykorzystać
krótką przerwę. Być może, przed wynalezieniem leków
na kaszel, w muzyce klasycznej długość poszczególnych
części utworu była limitowana wytrzymałością człowieka
na "niekasłanie".
do góry
|
|
Jak
kaszle żyrafa?
|
|
Żyrafa
z powodu swojej długiej szyi mogłaby mieć duże trudności
z kasłaniem. Na szczęście naukowcy dotąd nie zauważyli,
aby żyrafy kasłały. Różnego typu gardłowe dźwięki
traktuje się raczej jako porozumiewawcze chrząknięcia.
W warszawskim zoo żyrafy na wszelki wypadek nie
przeziębiają się, natomiast miewają dolegliwości
pokarmowe: częstowane przez odwiedzających zatruwają
się frytkami i cukierkami. Zwierzęta te lubią
zaskakiwać: dopiero w 1984 roku uczeni z Londynu
stwierdzili, że żyrafy umieją pływać; głębokość
jeziora Czad, na którym zaobserwowali sunące w wodzie
żyrafy, przekraczała wysokość zwierząt. Być może
więc niedługo dowiemy się czegoś nowego na temat
kaszlu żyraf.
do góry
|
|
Niegdysiejsze
i dzisiejsze sposoby na kaszel
|
|
Wypędzanie
kaszlu
|
|
Człowiek
patrzył niegdyś na zdrowie i chorobę jak na istnienie
i zanikanie siły witalnej. Choroba spadała na człowieka
m.in. z powodu uroku rzuconego przez wrogą
osobę lub zwierzę, np. wilka (stąd wyrażenie: wilkiem
patrzeć). Jeszcze w XIX wieku w Polsce zażegnywano
uroki formułami typu: "Jeśliś białogłowski,
idź pod czepiec, jeśliś panieński, idź pod warkocz,
jeśliś chłopski, idź pod obcas, jeśliś płanetny,
idź pod ziemię, Święta Otolija trzy córki miała:
jedna przędła, druga motała, trzecia trzy dziewięcioro
uroków odmawiała". Po takim zaklęciu kaszel
miał minąć.
do góry
|
|
Co
w ciebie wstąpiło?
|
|
Uważano,
by choroby nie wykrakać, "nie zbudzić licha".
Traktowano ją jako coś zewnętrznego, co wchodziło
w człowieka. Starano się więc ją wytrząść,
przestraszyć, zakopać, zatańczyć na śmierć czy zapiec,
czego smutne echo możemy znaleźć w noweli "Antek".
Dużą rolę przypisywano też okadzaniu, co w medycynie
dzisiejszej uległo przekształceniu do postaci inhalacji.
Tradycją medycyny ludowej u Słowian było to,
że zajmowały się nią przede wszystkim starsze kobiety,
tzw." babki".
do góry
|
|
Pierwszy
lekarz
|
|
Hipokrates
przepisywał przeciw astmie i niektórym innym chorobom
dróg oddechowych wdychanie dymu z nawozu krowiego.
Albo z ziół, np. z podbiału. Przeciwkaszlowe
właściwości podbiału zna dziś 1 % Polaków. [z badań
IQS and QUANT dla US Pharmacia].
do góry
|
|
Amulety
|
|
Dominikanin
Mikołaj z Polski wystąpił przeciw sztuce Hipokratesowej
i w 1270 roku zalecał system zwalczania kaszlu oparty
na lecznictwie ludowym i astrologicznych amuletach.
Siła pochodząca z gwiazd występowała w dużym
natężeniu w istotach szpetnych: żabach, wężach,
przydrożnych roślinach. Należało je zamknąć w sakiewce
i nosić na szyi, co pozwalało pozbyć się kaszlu
i chroniło przed innymi chorobami.
do góry
|
|
Zioła
i wiedźmy
|
|
Nasze
staropolskie wiedźmy i tzw. baby znające się na
ziołach, aplikowały swoim pacjentom rozmaite napary
i maści. Kaszlący o świcie winien zażywać
wyciągu z płucnego ziela (miodunki plamistej pulmonaria
officinalis), zbieranego w czasie kwitnienia.
Wyciąg ten działał na błony śluzowe dróg oddechowych:
zmniejszał stany zapalne, zwiększał odporność na
działanie pyłów i wzmagał ruch nabłonka rzęskowego,
wspomagając wykrztuszanie. Pomagało.
do góry
|
|
Przede
wszystkim rzucić kobiety!
|
|
W
średniowieczu utrzymywano, że niemal każdą chorobą,
także grypą z atakami kaszlu, można się zarazić
przez "morowe powietrze". W pracy
z 1508 roku Maciej z Miechowa stwierdził, że podczas
morowego powietrza szkodzi 5 rzeczy zaczynających
się na literę F fatiga (zmęczenie), fames (głód),
fructus (owoce), femina (kobieta) i flatus (wiatry).
Chronią natomiast upusty krwi, ucieczka, ogień,
przechadzki i przeczyszczenia.
do
góry
|
|
Marsz
do łóżka
|
|
W
roku 1678 Jan III mianował podstolego Jana Szymanowskiego
odpowiedzialnym za bezpieczeństwo stolicy w trakcie
zarazy, której jednym z objawów był uciążliwy kaszel.
Tenże ogłosił przepisy, do wiadomości każdego przez
trąbę obwieszczone, w których znajdował się min.
surowy zakaz muzyki, śpiewania i biesiad pod karą
osadzenia w wieży.
do góry
|
|
Kołtun
a kaszel
|
|
W
wydanym w 1839 roku opasłym dziele Jana Oczapowskiego
pt. "Praktyczny wykład chorób kołtunowych"
właśnie kołtun mógł być przyczyną kaszlu, suchot
itp. niedomagań. Kołtun "niewstrzymany w swej
niszczącej sile, trudny był w leczeniu i wymagający
ofiar." Nie można było go obcinać, gdyż wywołać
to mogło "zaburzenia w sferze płynów ustrojowych".
Co więcej, według dra Leona Lafontaina zarażenie
kołtunem następowało drogą płciową.
do góry
|
|
Magnetyzm
|
|
Jak
sobie jeszcze radzono z problemem płuc i kaszlem?
Pod koniec lat 80. XIX wieku w Warszawie działał
dr Ochorowicz, wyznawca magnetyzmu zwierzęcego,
sławnej teorii dr Mesmera. Leczenie polegało na
tym, że ruch międzycząsteczkowy zdrowej ręki miał
się udzielać ruchowi chorobliwemu cierpiącego organu.
Gazeta Lekarska (1888) zamieściła cykl artykułów
na ten temat, a w wiadomościach bieżących
na jej łamach donoszono, że w Alei Jerozolimskiej
21 przyjmuje akuszer leczący choroby dzieci i płuc
"magnetyzmem i hipnotyzmem."
do góry
|
|
Woda
mineralna
|
|
W
połowie XIX wieku w zwalczaniu kaszlu i rozmaitych
dolegliwości stosowano "wody mineralne".
"Dla osób życzących pić wodę w Ogrodzie
Saskim był apartament z siedmiu pokoi do najęcia
z wozownią i stajnią." Tygodnik Ilustrowany
z 1866 r. tak pisał o pijących wody w Marienbadzie:
"pijący wody są mowni i dowcipni (...). Płci
pięknej podczas picia wód nie lubią asystować, bo
towarzystwo kobiet, nastręczając pewien przymus
w rozmowie, czyni wody mniej skutecznymi".
do góry
|
|
Sól
filozoficzna
|
|
W
"Gazecie Warszawskiej" z 13 sierpnia 1783
roku ukazała się reklama rzadkiej i prawdziwej złotej
soli filozoficznej, która, m.in. "lekarstwem
jest skutecznym dla dychawicznych, którzy ciężki
oddech mają. Leczy kaszel i wolne sprawuje piersi.
Co się tyczy katarów, fluksów i tak zwanych chorób
modnych, te zaraz po powtórzonym zażyciu ustępują.
Sól ta w zagęściałych humorach cyrkulację sprawuje,
pędzi pot i urynę, spędza wszelką zgniliznę".
do góry
|
|
Goniąc
w piętkę
|
|
Refleksologia
jest współczesną, jedną z wielu technik masażu,
opartą na naukach Wschodu. W centrum jej zainteresowania
są stopy. Specjaliści od refleksologii określili
specyficzne pola na podeszwach stóp, odpowiadające
poszczególnym narządom i częściom ciała. Pięta
odpowiada dolnym partiom ciała, śródstopie - przewodowi
pokarmowemu, brzusiec palucha - sercu i płucom.
Odpowiedni masaż przynosi ulgę cierpiącym organom.
Lekarze są jednak sceptycznie nastawieni do tej
metody i nie każą nam zdejmować butów przy badaniu.
do góry
|
|
|
|
|
|
 |
|
|