| |
|
 |
|
Czasami, chcąc zwrócić czyjąś uwagę, pokasłujemy znacząco.
Jednak kaszel przy przeziębieniu lub grypie zjawia się
czy tego chcemy, czy nie.
To odruch. Żeby go zwalczyć, trzeba wiedzieć, jak powstaje.
Oto sekwencja zdarzeń, które zachodzą
u kaszlącej osoby:
Receptory kaszlu w drogach oddechowych meldują: "coś nas podrażnia!"
Informacja
ta biegnie do ośrodka kaszlu w rdzeniu przedłużonym. "Autostradą"
są dla niej włókna czuciowe nerwu trójdzielnego,
językowo-gardłowego i nerwu błędnego. Od tej chwili ośrodek
kaszlu zaczyna wydawać rozkazy reszcie ciała.
Bierzemy głęboki wdech powietrza (2 - 4 litry).
Przez
nerw krtaniowy zwrotny biegnie wiadomość: "zamknąć
nagłośnię!" Jednocześnie zamykają się struny głosowe
i rozluźnia się przepona.
Impulsy wędrujące nerwami rdzeniowymi zmuszają mięśnie wydechowe do skurczu.
Ciśnienie powietrza w drogach oddechowych rośnie o około 100 mm Hg (0,13 atm.)
I oto nagłośnia nagle się otwiera!
Powietrze
wylatuje z dróg oddechowych z prędkością 120-160 km/h.
Wyrzucane przez zwężone oskrzela burzy się i wiruje.
Dzięki temu wymiata wydzielinę oskrzelową.
Bodźcem do kasłania są podrażnienia dróg oddechowych.
Ta reakcja jest niezależna od woli, bowiem od niej może
zależeć życie. Gdyby cokolwiek dostało się do tchawicy
lub oskrzeli, mogłoby je zatkać. Jedyny ratunek to wówczas
gwałtowny wydech, który usunie zanieczyszczenie. Nie ma
czasu do namysłu, kaszel ratuje życie.
|
|
|
|
 |
| |
|
|
|